Listopad – co się u mnie działo


Listopad przeleciał jak z bicza strzelił! W sumie nie wiem dlaczego, nie działo się u mnie nic nadzwyczajnego, chociaż na nudę nie narzekałam 🙂 Zapraszam na przegląd miesiąca listopada!

 

 

 

Listopad był dla mnie dość intensywnym miesiącem, praktycznie poza pracą i blogiem nie miałam czasu na nic innego. Mam nadzieję, że grudzień da mi trochę wytchnienia – bardzo lubię ten miesiąc, nie tylko (choć głównie :)) ze względu na Święta. W tym miesiącu czeka mnie kilka ciekawych wydarzeń, w których wezmę udział, zresztą dam Wam o nich znać. No i w tym roku pierwszy raz organizujemy Wigilię razem z Piotrkiem u nas w domu, będzie więc ciekawie, bo pani domu ze mnie średnia 😉 Na pewno nie będzie idealnie, bo nie chodzi o to, żeby przed Świętami się zaharować przy sprzątaniu i przy garach – dla mnie najważniejsza jest atmosfera i spotkanie z bliskimi. A te Święta będą wyjątkowe, bo mamy nową, półroczną członkinię rodziny, będzie więc to jej pierwsze Boże Narodzenie 🙂

Dostaliśmy też zdjęcia z wesela i sesji i jestem z nich bardzo zadowolona. Jeśli jesteście ciekawi, to mogę podzielić się kilkoma na Instagramie, dajcie znać, czy chcecie 😉

 

 

Praca i rozwój

 

 

Mogę pochwalić się tajemniczym projektem, o którym pisałam w październikowym podsumowaniu miesiąca 🙂 A właściwie już się nim pochwaliłam na Facebooku, ale wiem, że nie wszyscy śledzą. Obecnie pracuję przy prowadzeniu strony internetowej o Tatrach i Podhalurobię to co uwielbiam, czyli piszę artykuły, robię zdjęcia i chodzę po górach 🙂 Mimo, że poprzedni miesiąc spędziłam bardziej przed komputerem, niż na górskich wycieczkach, trzeba bowiem było stworzyć pewną ilość artykułów na start, to mam nadzieję, że teraz będzie trochę luźniej. Tak więc, zapraszam Was do odwiedzin strony Zakopane.com – przydatna przede wszystkim dla turystów, z pięknymi zdjęciami, kalendarzem wydarzeń, aktualnościami, tatrzańskimi szlakami, poradami i wskazówkami. Dajcie znać jak się podoba!

Poza tym nadal uczę się hiszpańskiego: staram się to robić codziennie, choć zdarza mi się nawet kilkudniowa przerwa. Ale zawsze wracam 🙂 Niestety w listopadzie miałam niewiele wolnego czasu i przeznaczałam go głównie na aktywność fizyczną, nie przeczytałam więc nic poza literaturą potrzebną mi do pracy. Postaram się nadrobić w grudniu i polecić Wam jakieś ciekawe książki.

 

 

Aktywność fizyczna

 

Udaje mi się trzymać opracowanego przeze mnie samą 🙂 planu treningowego. Skupiam się na wszechstronnym rozwoju: chcę pracować i nad kondycją, i nad siłą, i nad elastycznością. Ostatnimi czasy mało biegam, w większości ćwiczę jednak w domu – jakoś tak pogoda nie zachęca.

 

 

 

Odżywianie

 

Staram się jak mogę zwiększyć spożycie warzyw w codziennej diecie. Jem je do każdego posiłku, często też jadam posiłki złożone z samych warzyw (np. pieczone warzywa z sosem z awokado, albo soczewica w pomidorach i warzywa na parze). Dodatkowo piję koktajle i soki owocowe – obecnie eksperymentuję z różnymi dodatkami, aby podkręcić ich smak i moim faworytem jest ostatnio masło orzechowe lub namoczone wcześniej orzechy ziemne – wspaniale smakują w smoothie z dynią, bananem i mlekiem sojowym, albo z marchewką, bananem, kaszą jaglaną i wodą lub mlekiem sojowym. Takim koktajlem staram się zastąpić jeden posiłek, zwykle jest to drugie śniadanie, czasem kolacja.

 

 

Wraz z nadejściem chłodniejszych dni wzrasta też ochota na słodycze 🙂 Nie kupujemy sklepowych słodyczy, ale gdy najdzie mnie ochota na coś czekoladowego i słodkiego, miksuję banana z dwoma łyżeczkami kakao i odrobiną mleka roślinnego – powstały mus jest baaardzo słodki i mocno czekoladowy. Banalnie proste i zdrowe: banany to spora dawka potasu i magnezu, kakao to również magnez oraz antyoksydanty. Taki deser można jeść nawet codziennie!

 

 

 

Blog

 

Przypominam i informuję tych, co jeszcze nie wiedzą, że Naturalnie Niebanalny Instagram działa już kilka(naście) dni. Zachęcam do obserwowania, jest kolorowo, pozytywnie, zdrowo i naturalnie. Odsłaniam tam trochę więcej z mojego codziennego życia, bo taka forma kontaktu z Wami bardzo mi odpowiada, jest szybka i prosta 🙂

Na blogu pojawiły się w tym miesiącu 4 artykuły i chyba najbardziej spodobał Wam się wpis o zapomnianych polskich przyprawach, super! Ja jestem bardzo zadowolona z ostatniego artykułu, dotyczącego świątecznych prezentów – ogarnięcie go nie było proste, ale cieszę się, że mogłam wspierać małe polskie firmy, lokalne rękodzieło i wyjątkowe, wysokiej jakości produkty wspaniałych producentów <3 Mam nadzieję, że Wam również spodobał się artykuł, a jeśli jeszcze go nie czytałeś, to koniecznie nadrób zaległości!

 

Pomysły na bożonarodzeniowe prezenty – w stylu slow, ekologiczne, od małych polskich manufaktur

pomysły na bożonarodzeniowe prezenty

 

Zorganizowałam również pierwszy Naturalnie Niebanalny konkurs, w którym do wygrania była książka Małgorzaty Kaczmarczyk „Zioła dla smaku, zdrowia i urody”. Zwyciężczyni zgarnęła tę wspaniałą książkę wraz z autografem Gosi. A sama książka jest wspaniała i jeśli tylko choć trochę interesujesz się zdrowiem i ziołami (a zakładam, że tak, skoro odwiedzasz mojego bloga), to zachęcam Cię do zapoznania się z tą pozycją – mnóstwo wiedzy, wspaniałe przepisy i porady, patenty na wykorzystanie ziół, przepisy na kosmetyki – dosłownie wszystko, czego zielarz może potrzebować 🙂

 

Pozostałe artykuły z listopada:

Zapomniane polskie przyprawy – co zamiast soli, pieprzu i gotowych przypraw

Źródła witaminy D, rola w organizmie, zapotrzebowanie i skutki niedoboru

Szkodliwe składniki kosmetyków – 11 szkodliwych substancji + moje sposoby jak ich unikać

 

 

A jak Tobie minął listopad? Co dobrego dla siebie udało Ci się zrobić? Może wydarzyło się u Ciebie coś ciekawego? Koniecznie daj znać!

 

 

  • Gratulacje stworzenia strony o Zakopanem! 😀
    Ale tak nic nie grzeszysz czasem jeśli chodzi o dietę? 😉

    • Pewnie że grzeszę 😉 Ale staram się jak najrzadziej, szukam zdrowszych zamienników. Np. uwielbiam czekoladę, a ten mus z banana i kakao zaspokaja moje czekoladowe żądze 😉