Nie wyrzucaj! 6 sposobów na niemarnowanie żywności


Rocznie na świecie marnuje się 1,3 miliarda ton jedzenia, co stanowi 1/3 ilości produkowanej żywności (bankizywnosci.pl)!  Z tego 100 milionów ton marnuje się w Europie, a co czwarty Polak przyznaje, że w ciągu ostatnich siedmiu dni wyrzucił jedzenie (CBOS). Te liczby przerażają, biorąc pod uwagę, że 2 miliardy ludzi na świecie jest niedożywionych, 800 milionów głoduje (IFPRI), a w samej Polsce niedożywionych jest ponad pół miliona dzieci (PAH).

 jabłka

We współczesnym świecie mamy dostęp do żywności z całego świata, a wręcz jesteśmy nią zalewani w nadmiarze. Sklepowe półki nie mogą pomieścić tak ogromnej ilości jedzenia, do którego mamy dostęp o każdej porze dnia i nocy. Żywność jest na tyle zróżnicowana, powszechna i łatwo dostępna, że większość z nas jej po prostu nie szanuje. Żyjemy w czasach przesytu i nie doceniamy tego, co mamy, często nie zastanawiając się nad tym, że ktoś by zabił za kubek przeterminowanego jogurtu, który właśnie wyrzuciliśmy do kosza.

 

Poniżej przedstawiam Ci 6 sposobów na niemarnowanie żywności. Korzyści jest kilka, m.in. pełniejszy portfel, ponieważ wyrzucanie jedzenia jest jednoznaczne z wyrzucaniem pieniędzy.

 

 

1.    Planuj!

 

Planowanie menu nie tylko pomoże Ci trzymać się zdrowej diety i nie podjadać między posiłkami, ale również zaoszczędzi Twój czas i pieniądze oraz spowoduje, że skończysz z impulsywnym kupowaniem niepotrzebnych produktów.

Najlepiej planować posiłki na 3-4 dni do przodu, masz wtedy pewność, że to, co kupisz będzie świeże i zjesz to, zanim zdąży się zepsuć. Rozpisz wszystkie posiłki, a następnie wypisz produkty, w które musisz się zaopatrzyć. Jedziesz na zakupy z listą i wkładasz do koszyka tylko to, co się na niej znajduje. Oszczędzasz czas na wymyślaniu potraw i codziennych zakupach oraz masz pewność, że zjesz to, co kupiłeś!

 planowanie posiłków

 

2.    Patrz na daty!

 

Prawie 30% z nas nie sprawdza dat ważności podczas robienia zakupów (CBOS). Powoduje to, że często kupujemy produkty z krótką datą, nie zdążymy ich zjeść i lądują one w koszu. Jest to zwyczajne marnotrawstwo, które, na szczęście, możemy szybko wyeliminować. Wyrób sobie nawyk sprawdzania dat, szczególnie jeśli chodzi o produkty lodówkowe (nabiał, wędliny) oraz przecenione. Większość sklepów, szczególnie tych dużych, nie jest w stanie kontrolować terminów ważności na wszystkich produktach.

 

 

3.    Nie kupuj na pusty żołądek!

 

Niby wszyscy o tym wiedzą, jednak wiele z nas wciąż popełnia ten błąd. Nie rób zakupów, kiedy jesteś głodny! Koniec, kropka. Nawet jeśli masz listę, istnieje duże prawdopodobieństwo, że kupisz więcej, niż potrzebujesz. Szczególnie atrakcyjne są dla nas wtedy wszelkiego rodzaju promocje i przeceny. Jesteśmy również mniej uważni, nie patrzymy na daty, a nasze „oczy by jadły” i w efekcie wrzucamy do koszyka za dużo. A potem w domu zastanawiamy się, po co nam tyle jedzenia.

 

 

4.    Zamrażaj

 

Zamrażarka to cudowne urządzenie, oszczędzające czas, pieniądze i jedzenie. Jeśli termin ważności produktu w Twojej lodówce zbliża się do końca, wrzuć go do zamrażarki. Jedzenie zamrożone przed końcem daty ważności jest jadalne jeszcze długo później. Jeśli zrobisz zbyt dużo pasty do kanapek, czy sałatki i wiesz, że nie będziesz w stanie tego zjeść, zamróź! To samo dotyczy chleba, warzyw, owoców, mięs i zup. Zamrozić można praktycznie wszystko, a takie jedzenie nie traci na wartości odżywczej!

 

 marnowanie żywności

5.    Wyczaruj danie z resztek

 

Nie wyrzucaj sczerniałego banana, nieładnej pomarańczy i lekko zżółkłej sałaty – zmiksuj z nich koktajl! Z nadwyżki makaronu z poprzedniego dnia zrób zapiekankę, przy okazji dodając do niej miękką już marchewkę, nieładne pieczarki i pomidory. Pomarszczone jabłka wrzuć do sokowirówki i stwórz pyszny sok, a z nieładnych warzyw ugotuj zupę. Jest mnóstwo przepisów na dania z resztek i wcale nie musisz od razu pozbywać się produktów nie pierwszej świeżości.

 

 

6.    Bądź kreatywny!

 

Pomyśl, zanim wyrzucisz jedzenie do kosza! Z czerstwego chleba możesz zrobić grzanki z czosnkiem, tosty lub bułkę tartą. Z ugotowanych ziemniaków i dodatku mąki pełnoziarnistej ugotujesz kopytka lub upieczesz kotleciki ziemniaczane. Możesz zrobić przetwory z nieładnych warzyw i owoców: ogórków, papryki, cukinii, żurawiny, czy truskawek. Pamiętaj też o częściach roślin, które często błędnie uznajemy za odpad. Należą do nich między innymi łodygi brokułu i kalafiora, liście młodej kalarepy, rzodkiewki, marchwi… Zawierają one bardzo dużo witamin i mikroelementów, czasem nawet więcej, niż ta część warzywa, którą zwykle jemy. Na łodygach brokułu możesz ugotować zupę, a z liści młodych warzyw zrobić sałatkę. Pomysłów jest mnóstwo, najważniejsze, to oduczyć się odruchowego wyrzucania resztek jedzenia do kosza.

 

 

 

A jakie są Twoje sposoby na niemarnowanie żywności? Starasz się nie wyrzucać jedzenia? A może wręcz przeciwnie, w Twoim domu jedzenie często ląduje w koszu i chcesz to zmienić? Daj znać w komentarzu!

 

 

Follow

 

Follow on Bloglovin

  • Szymon | pomensku

    Dobrym sposobem na niemarnowanie żywności są też jadłodzielnie. W Toruniu właśnie powstała druga (albo już nawet trzecia?). Dzięki temu można oddać to, czego i tak nie jesteśmy w stanie zużyć. Pomysł się przyjął i wiele miast otwiera własne jadłodzielnie 🙂

    • Super pomysł, nie słyszałam o tym! U mnie w mieście niestety tego nie ma, ale kto wie, może niedługo zrobią 🙂 Czy to działa tak, że można zanieść nadmiar jedzenia, oni coś z niego gotują i potem sprzedają?

      • Szymon | pomensku

        Nie, nie 🙂 Zanosisz to co Ci zostaje (np. po świętach). Produkty muszą być oczywiście świeże i z dobrą datą ważności. Do dyspozycji masz regał, szafki a nawet lodówkę. Kto chce, może przyjść i sobie to wziąć całkowicie za darmo. Z tego co wiem, jest nawet mikrofalówka, w której można sobie jedzenie odgrzać. Następnym razem jak będę w Toruniu to się tam przejdę i sprawdzę jak to dokładnie działa 🙂

  • Właściwie stosuję się do zapodanych tu rad 🙂 Nie lubię marnowania jedzenia- ale u nas i tak tego problemu nie ma bo mamy kury; one zjedzą wszystko 🙂 Zamrażam- a i owszem. No i nie kupuję na pusty żołądek- to rzeczywiście powinna być złota zasada!!

    • U mnie takim „odkurzaczem” jest piesek – jeśli zostają jakieś resztki (oczywiście z wyjątkiem produktów, które psom szkodzą), dodaję mu do jedzenia, które spożywa raz dziennie. Pies zadowolony, bo ma różnorodność posiłków, a ja, bo się nie marnuje 🙂

  • Nie lubię marnować jedzenia, mam świadomość tego że gdzies na świecie głodują ludzie i za każdym razem kiedy niestety zdarzy mi się coś wyrzucać gryzie mnie sumienie. Ale znalazłam inne rozwiązanie proste i tanie – „podziel się” bo zawsze znajdzie się ktoś kto z przyjemnością zje moja nadwyżkę 🙂 zanim minie jej data przydatności.

  • Odkąd zainteresowałam się tematem – ile żywności jest marnowanej, staram się wykorzystywać dosłownie wszystko. Tak odkryłam, że noga brokuła jest bardzo smaczna (nawet smaczniejsza niż główka). Ostatnio jednak zdarzyło mi się wyrzucić połowę drożdży, bo o nich zapomniałam…

    • Wiadomo, każdemu się zdarzy zapomnieć od czasu do czasu. Niestety, wiele osób nie myśli o tym, że marnuje jedzenie, bo ma sklep pod nosem i jak coś, to pójdzie i kupi nowe. Nie zdają sobie sprawy ze skali marnotrawstwa. A przecież dawniej to było nie do pomyślenia, żeby wyrzucić chociażby chleb 🙂

  • Natalia Szcześniak

    Ech, planowanie tego, co się będzie jadło to dla mnie najtrudniejsze zadanie dnia codziennego. Jeżeli nie jestem głodna to nie potrafię kupić dosłowie niczego, więc kupowanie na głodzie to właściwie dla mnie jedyna opcja 😉

  • Wyrzuty sumienia zżerają mnie zawsze, gdy coś wyrzucam, dlatego pieczywo trzymamy zawsze w zamrażarce i wyciągamy na kolację rano, a dziecku daję do ręki zamrożone kawałki bułki 🙂 W tym roku chciałabym nauczyć się planowania posiłków, na razie jeszcze słabo mi idzie, ale jestem na dobrej drodze 🙂

  • Pingback: Jak skutecznie zmienić styl życia na zdrowy? |()