Odświeżacze powietrza, cz. I – Dlaczego powinny wylądować w koszu?


Odświeżacze powietrza świetnie maskują nieprzyjemne zapachy, zastępując je pięknymi, często orientalnymi nutami. Dają nam złudzenie w postaci świeżego zapachu lasu, czy kwiatowego ogrodu. Niestety, niewiele osób zastanawia się, co tak naprawdę wdycha. W rzeczywistości odświeżacze zatruwają powietrze, którym codziennie oddychamy, powodując ogromne szkody w naszym organizmie.

 

 

Każdy z nas lubi przyjemny, świeżo pachnący dom. Szczególnie zimą, kiedy rzadziej wietrzymy pomieszczenia, wydaje nam się, że zakupiony w drogerii odświeżacz świetnie spełni swoje zadanie. To prawda, pachnieć będzie ładnie. Zastanawiałeś się jednak, jakim kosztem?

Wiele osób narzeka na smog i zanieczyszczone powietrze. Problem jest duży i bardzo ważny, jednak bardzo wiele z nas, całkowicie dobrowolnie, truje się na co dzień w swoim własnym domu. Wdycha substancje niewiadomego pochodzenia, nieświadome ich wpływu na organizm. Oddychając „odświeżonym” powietrzem zupełnie niepotrzebnie narażamy swój organizm na niebezpieczeństwo.

 

 

Co kryje się w odświeżaczu?

 

świeży zapach

 

Bynajmniej nie leśny mech, czy olejek eteryczny z drzewa sandałowego. Raczej chemiczny koktajl, który dostaje się do organizmu poprzez drogi oddechowe i sieje w nim spustoszenie. Na niektóre efekty nie trzeba będzie długo czekać: częste infekcje, różnego rodzaju alergie, bóle głowy, czy podrażnienia dróg oddechowych mogą nas dopaść stosunkowo szybko, jednak mało kto powiąże je z używaniem odświeżacza w domu. Przecież (prawie) wszyscy to robią. Niewiele z nas, na podstawie częstego kataru, kichania i łzawiących oczu, dojdzie do wniosku, że to wina odświeżacza i wyrzuci go do kosza.

Niestety, niektóre skutki są gorsze. I, mimo, iż będziemy musieli poczekać na nie trochę dłużej, raczej nas nie ominą. Odświeżacze zawierają substancję rakotwórcze (jak zresztą spora ilość innych środków chemicznych, stosowanych przez nas na co dzień). Oto, co w przybliżeniu znajduje się w niewinnej tubce z aerozolem: 

 

  • Chlorometan – wywołuje otępienie, bóle głowy, senność i duszności. Może negatywnie działać na oczy, powodując pogorszenie widzenia. Badania na myszach potwierdzają, że wpływa negatywnie na płód (defekty, poronienia), istnieją również podejrzenia, że podobnie może wpływać na nienarodzone dziecko u człowieka. 
  • Limonen – działa drażniąco na skórę oraz oczy, wywołuje reakcje alergiczne. W testach, przeprowadzanych na świnkach morskich, poddawanych bezpośrednio działaniu limonenu w aerozolu, dowiedziono, że może on wpływać na różne właściwości wątroby, m.in. jej wagę, czy aktywność różnych jej enzymów, a nawet uszkadzać nerki.
  • 1,4-dioksan – działa drażniąco na błony śluzowe nosa, gardła i oczu, może uszkadzać wątrobę i nerki.
  •  Benzen – prowadzi do uszkodzenia układu nerwowego, a także kostnego. Narażenie na benzen w dużych ilościach (np. w przemyśle farmaceutycznym, czy gumowym) jest przyczyną białaczki. Może wywoływać arytmię serca i duszności. Ponadto działa drażniąco na oczy, skórę i drogi oddechowe, nawet w niewielkich ilościach. 
  • Acetaldehyd – podrażnia oczy, drogi oddechowe i skórę, znane są ograniczone dowody działania rakotwórczego (Państwowy Instytut Badawczy). W przypadku jego magazynowania, niezbędna jest odpowiednio silna wentylacja pomieszczenia. A my używamy go, jako „odświeżacza”, choć sama obecność tej substancji wymaga wietrzenia :). 
  • Formaldehyd – ma działanie alergiczne i podrażniające drogi oddechowe. Został sklasyfikowany jako substancja toksyczna, żrąca oraz prawdopodobnie rakotwórcza (Państwowy Instytut Badawczy). Podrażnia spojówki, górne drogi oddechowe, wywołuje kaszel, duszności i kołatanie serca. 
  • Aceton – długotrwałe narażenie na kontakt z acetonem może powodować wysuszanie i pękanie skóry. Działa drażniąco na oczy i drogi oddechowe, podrażnia wątrobę. 
  • Ftalany – mogą wywoływać astmę, szczególnie u dzieci. Z kolei u dorosłych mogą powodować problemy z płodnością. 

 

Oprócz negatywnego wpływu na ludzki organizm, powyższe substancje szkodzą środowisku naturalnemu. Warto więc zastanowić się, zanim kolejny raz psikniemy sprayem w łazience, albo włączymy odświeżacz, aby sam „oczyszczał” powietrze co pół godziny.

 

 

 

Świeczki zapachowe i podgrzewacze

 

 

Przyjemne i ciepłe światło świec, a do tego piękny zapach… Uzyskiwanie tego efektu za pomocą świeczek zapachowych, czy kominków z olejkami eterycznymi z podgrzewaczem to również nienajlepszy pomysł. Są one bowiem wykonane z parafiny, która jest produktem pochodnym rafinacji ropy naftowej. Podczas spalania parafiny, wydzielane są szkodliwe substancje, takie jak benzen i toulen.O szkodliwym działaniu benzenu wiesz z tekstu powyżej, natomiast jeśli chodzi o toulen, to sprawa wygląda podobnie: jest to substancja toksyczna, podrażniająca oczy oraz skórę, może prowadzić do uszkodzeń układu oddechowego.

Do świec zapachowych dodaje się również sztuczne aromaty i barwniki, wywołujące alergie i podrażnienia dróg oddechowych.

Oczywiście, jeśli od czasu do czasu zapalisz kilka świeczek, nic się nie stanie, warto jednak zrezygnować z tej metody, jako pomocy w pozbyciu się nieprzyjemnego zapachu.

Podobnie jest w przypadku kominków zapachowych, podgrzewanych za pomocą świeczek. O ile naturalne olejki eteryczne, wlewane do kominka są jak najbardziej w porządku, o tyle sama świeczka, która je podgrzewa już niekoniecznie. I znów – jeśli zapalisz go od święta, nie ucierpi na tym Twoje zdrowie. Warto jednak mieć świadomość, że każdy organizm reaguje na tego typu substancje inaczej i podczas gdy jednej osobie nie zaszkodzi nawet większa dawka oparów, inna może czuć się gorzej już przy krótkotrwałym narażeniu na ich wdychanie.

Jeśli zapalisz świece zapachowe, czy też kominek, pamiętaj o późniejszym dokładnym przewietrzeniu pomieszczenia.

Alternatywą mogą być świeczki z naturalnego wosku pszczelego, są one jednak dość drogie i nie każdy może sobie na nie pozwolić.

 

 

 

Przede wszystkim – wietrzenie!

 

Najlepszym i najskuteczniejszym sposobem na pozbycie się nieprzyjemnego zapachu w domu jest otwarcie okna. Świeże powietrze działa pobudzająco i dodaje energii. Nawet, jeśli mieszkasz w mieście, regularne wietrzenie to podstawa. Z badań wynika, że powietrze w naszych domach może być nawet dziesięciokrotnie bardziej zanieczyszczone, niż to na zewnątrz! (Europejska Agencja Środowiska). Nasze domy i mieszkania pełne są środków chemicznych, lakierowanych mebli, wykładzin i dywanów, farb i tworzyw sztucznych. Wszystko to wydziela szkodliwe substancje i ma wpływ na jakość powietrza, którym oddychamy. Wietrzyć warto również ze względu na duże stężenie dwutlenku węgla w zamkniętych pomieszczeniach (szczególnie przy większej ilości osób), który jest wynikiem procesu oddychania.

 

Więcej na ten temat znajdziesz w artykule:

Smog w Twoim domu. Czy wiesz czym oddychasz?

 

 

 

Otwieraj okno nawet zimą, przy dużych mrozach. Oczywiście, nie dopuszczaj do wyziębienia pomieszczenia, jednak wietrzenie chociaż raz dziennie, przed snem, to absolutne minimum. Dobrze wywietrzone pomieszczenie poprawia jakość snu oraz zwiększa koncentrację.

 

 

Nie musisz rezygnować z pięknego zapachu!

 

Świeży, piękny zapach w domu jest bardzo przyjemny. Możesz go uzyskać za pomocą naturalnych odświeżaczy powietrza. Są o niebo zdrowsze, szybkie i niedrogie, w porównaniu z tymi z drogerii.

 

Pomysły na naturalny zapach w domu znajdziesz w drugiej części tego artykułu:

Odświeżacze powietrza cz. II – odświeżacze powietrza domowej roboty

 

 

Jak jest u Ciebie? Stosujesz odświeżacze powietrza w swoim domu? A może już dawno z nich zrezygnowałeś?

 

Bądź na bieżąco!

Follow on Bloglovin

 

Follow