Eko w podróży i na wakacjach – czy to wykonalne?

Opublikowane przez Natalia Stós w dniu

Czy da się nadal być eko w podróży i na wakacjach? Czy fakt, że chcemy brać ze sobą jak najmniej bagaży i mieć jak najlżejsze walizki uniemożliwia już bycie zero albo chociaż less waste? Niekoniecznie! Dziś powiemy sobie trochę o super patentach na bycie eko na wakacjach – zobaczycie, że da się to pogodzić!

Ten rok jest naprawdę dziwny i wielu z nas nie wybiera się nigdzie na wakacje, a jeśli już to większość będzie podróżować po Polsce. Choć z pewnością są wśród was również osoby, które wyjadą za granicę, dlatego w dzisiejszym artykule podzielę się z wami moimi patentami na bycie eko w podróży i na wakacjach.

Nie żebym była jakimś wielkim podróżnikiem, ale trochę jeżdżę tu i tam. Podróżowałam na różne sposoby – zarówno samolotami, autokarami na długie i krótsze trasy, ale także autostopem i lokalnymi środkami transportu. I wiem, że przy każdym typie podróży da się być eko i ograniczyć nieco produkcję śmieci, a przy tym można wspierać lokalną ludność i ich biznesy, bo to też jest eko!

Co oznacza bycie eko w podróży?

Tak naprawdę każdy może sobie to zinterpretować po swojemu. Dla osoby, która na co dzień nie zwraca zbytniej uwagi na ekologię lub jest początkująca w tej dziedzinie, sam fakt, że nie będzie używać słomek i jednorazowych serwetek na wakacjach jest już dużym osiągnięciem. Natomiast osoba, która już wymiata w tej dziedzinie, pewnie posunie się dalej i na wakacje nie poleci samolotem, tylko np. pojedzie pociągiem lub autostopem, a będąc na miejscu będzie korzystać tylko z lokalnej żywności i mieszkać u miejscowych ludzi.

Nie będziemy więc tutaj wprowadzać definicji i szufladek – bo to bez sensu. Zamiast tego chcę wam pokazać, że nie trzeba stawać na głowie i komplikować sobie wakacji, aby być eko w podróży i trochę pomóc naszej planecie. Każdy może spróbować tych patentów!

zero waste w podróży

Eko transport – czy istnieje coś takiego?

Najbardziej ekologicznym środkiem transportu są… nasze własne nogi 🙂 I o ile w życiu codziennym może się to całkiem nieźle sprawdzić, jeśli już chcemy dostać się do punktu docelowego naszej podróży, musimy poszukać gdzieś indziej:

  • Rower – wycieczki i rajdy rowerowe to świetna sprawa! Sama jak na razie odbyłam dwie wyprawy na rowerach i mam wspaniałe wspomnienia! Nie musisz jechać na tydzień i codziennie pokonywać 100 km – może spróbujesz zacząć od 2 dni na rowerze? 
  • Transport dzielony – chodzi o podróż z kimś, kto już jedzie swoim samochodem w miejsce, do którego jedziesz również ty i może cię zabrać. Tak działa np. Bla Bla Car, ale są też specjalne grupy na facebooku. Zazwyczaj dorzucasz się do paliwa i jedziesz, a można w ten sposób również poznać fajnych ludzi 🙂
  • Autostop – wiem, że nie każdy lubi, ale nie każdy musi próbować. Założenie jest podobne jak wyżej, tzn. szukasz kogoś, kto jedzie w tym samym kierunku i zabierasz się z nim. W praktyce wygląda to tak, że pokonujesz mniejsze odcinki trasy i musisz co jakiś czas “łapać” nowe samochody. Z założenia podróż autostopem jest darmowa, choć w wielu krajach kierowcy oczekują zapłaty, nawet symbolicznej, dlatego warto uzgodnić to zanim wsiądziesz do samochodu. Dla zainteresowanych polecam stronę HitchWiki (po angielsku), gdzie jest mnóstwo praktycznych informacji na temat podróżowania autostopem.
  • Transport lokalny – sprawdzi się, gdy chcesz pokonać niewielkie odległości. Zwykle są to busiki lub busy, po prostu podróżujesz tak, jak miejscowi ludzie.
  • Pociąg – uważany za jeden z bardziej ekologicznych środków transportu lądowego. Co prawda nie wszędzie da się nim dotrzeć, a czas podróży jest zdecydowanie dłuższy niż, np. w przypadku samolotu, jednak często jest atrakcją samą w sobie, bowiem wiele tras kolejowych przejeżdża przez niesamowite miejsca.
  • Autokar – jeżdżą zarówno na dłuższe, jak i krótsze dystanse. Jest mało ekologiczny, ale wciąż lepszy niż własny samochód. Minusem jest długi czas jazdy, a często też brak przystanków po drodze.
  • Własny samochód – jeśli już chcesz jechać na wakacje swoim samochodem, dobrze, jeśli będziesz mieć wszystkie miejsca zajęte. Jeśli jedziecie np. tylko we dwójkę, zawsze możesz ogłosić się na BlaBlaCar, czy którejś z grup facebookowych, może ktoś do was dołączy, a ty zaoszczędzisz na paliwie 🙂
  • Samolot – jest chyba najmniej ekologicznym środkiem transportu, jednak na długie dystanse najbardziej popularnym. Plusem jest tu oczywiście krótki czas podróży i wygoda, a bywa jedynym możliwym sposobem na dotarcie w konkretne miejsce. Jeśli jednak możesz wybrać któryś z powyższych środków transportu, polecam zrezygnować z samolotu.

Eko w podróżymniej śmieci

Często już sama podróż może okazać się przyczyną generowania dużych i całkowicie zbędnych śmieci. Można tego uniknąć i to w całkiem prosty sposób!

  • Zaopatrz się w butelkę z filtrem – swoja własna butelka w podróży to coś wspaniałego: nie dość, że oszczędzasz pieniądze, bo nie musisz co chwilę kupować wody w sklepie, to jeszcze nie generujesz śmieci. W Polsce spokojnie możesz pić wodę z kranu, w większości krajów europejskich również, choć polecam zweryfikować dokładnie tę informację przed wyjazdem. Jeśli chodzi o inne miejsca, tutaj właśnie przyda się filtr, najlepiej węglowy. Możesz kupić butelki z już gotowym filtrem (najlepiej coś takiego: Moja Butelka) lub dokupić filtr osobno. Pamiętaj, że przy tego rodzaju butelce nie możesz pić wody od razu po jej nalaniu z kranu. Filtr potrzebuje czasu, żeby oczyścić wodę, zwykle kilka godzin, dlatego warto mieć dwie takie butelki – z jednej pijesz, a w drugiej w tym czasie oczyszcza się kolejna porcja wody 🙂 Używałam takiej butelki w zeszłym roku w Gruzji i sprawdziła się idealnie!
  • Pamiętaj o płynie do dezynfekcji lub wielorazowych chusteczkach – to naprawdę niewiele waży i zajmuje mało miejsca, a dzięki nim nie będziesz musiał co chwilę sięgać po jednorazowe chusteczki nasączone chemią. Wielorazowe chusteczki możesz wykonać sam w domu, tnąc na kawałki bawełnianą koszulkę. Później w podróży wystarczy, że delikatnie zwilżysz chusteczkę wodą i wytrzesz ręce/twarz, a chusteczkę schowasz do woreczka strunowego i wypierzesz przy najbliższej okazji. Płyn do dezynfekcji również robi się bardzo prosto – przepis poniżej: 

0,5 szklanki spirytusu salicylowego

5 łyżek gliceryny roślinnej lub żelu aloesowego

kilka kropli olejku eterycznego

Wszystko przelej do buteleczki z “psikaczem” i dokładnie wstrząśnij, aby składniki się wymieszały. Wstrząsaj przed każdym użyciem

  • Weź swój kubek – oprócz butelki z filtrem, przyda się również kubek na inne napoje, szczególnie jeśli masz przed sobą dłuższą podróż. Możesz do niego wziąć kawę lub  sok na wynos oraz użyć wszędzie tam, gdzie ktoś chce ci wcisnąć jednorazowy plastikowy kubeczek. W ostateczności przyda się do sporządzenia zupki z proszku, choć tego nie polecam.
  • Odmawiaj słomek, serwetek, patyczków i jednorazowych sztućców – po prostu grzecznie dziękuj za tego typu udogodnienia. Jeśli chcesz i czujesz, że ci się przyda, weź ze sobą komplet sztućców, aby w razie czego nie musieć jeść palcami 🙂
  • Nie kupuj napojów w kartonikach i plastikowych butelkach – po co? Przecież masz butelkę, do której możesz nalać wodę, a jeśli masz ochotę na inny napój, poszukaj takiego, który sprzedawca nalewa do kubków. Znajdziesz je na bazarkach, rynkach, targach i innych uczęszczanych miejscach.
  • Zrezygnuj z przekąsek w plastiku – czyli nie polecam wszelkiego rodzaju ciasteczek, paluszków i batonów. Nie dość, że dużo śmieci to jeszcze okropnie niezdrowe. Zdecydowanie lepiej przygotować przekąski w domu i zapakować do pudełka lub przegryzać świeże owoce, warzywa i orzechy na wagę.
  • Weź ze sobą kilka woreczków wielorazowych – mam nadzieję, że masz w domu woreczki i torbę wielorazową? Jeśli nie, polecam zakup woreczków (są np. w Lidlu na stoisku warzywnym) lub uszycie ich samodzielnie ze starej firanki. Oprócz tego weź ze sobą jedną lub dwie większe torby na zakupy – mogą się przydać do różnych rzeczy i w najmniej oczekiwanych momentach. Nie ważą prawie nic, nie zajmują miejsca, a pozwolą zrezygnować z jednorazowych foliówek.

Eko w podróży – kosmetyczka

Chyba najgorsze co możesz zrobić to kupowanie mini kosmetyków w mini opakowaniach. Wiem, że zajmują mało miejsca i są lżejsze, ale te mini produkty to stosik śmieci i zbędnych opakowań. Jakie jest wyjście?

Polecam zaopatrzyć się w wielorazowe mini opakowania na kosmetyki (najlepiej szklane, są malutkie i nie powinny obciążać twojego bagażu, ewentualnie plastikowe też się sprawdzą) i przelać do nich kosmetyki, które masz w domu, np. szampon, żel do twarzy. Możesz odkroić kawałek mydła z dużej kostki, którą masz w domu i zawinąć w papier, albo przełożyć do blaszanego pojemniczka.

W ten sposób znów oszczędzasz pieniądze (na kupowaniu mini kosmetyków, których ceny są niewspółmierne do wielkości) i produkujesz mniej śmieci. O to właśnie chodzi 🙂

Eko jedzenie

Gdzie i jak jeść, żeby nie zaszkodzić, a może pomóc środowisku? Najlepiej lokalnie. 

  • Jeśli na wakacjach planujesz gotować samodzielnie, po prostu idź na bazar lub rynek i kup potrzebne składniki (często na wagę i do swoich woreczków!). Będziesz miał również pewność, że kupujesz świeże i lokalne specjały, które zajadają również miejscowi.
  • Jeśli nie chcesz gotować, warto skorzystać z posiłków oferowanych przez miejsce, gdzie śpisz (szczególnie, jeśli korzystasz z kwater prywatnych) – to nie tylko najlepszy, ale i najtańszy sposób, aby poznać lokalną kuchnię! Gospodarze zwykle dokładają wszelkich starań, aby ich goście porządnie pojedli i spróbowali lokalnych smaków. Osobiście najlepsze (i największe!) posiłki jadałam właśnie na kwaterach, m.in. w Kirgistanie i Gruzji.
  • Jeśli wolisz jedzenie na mieście, zapytaj lub poszukaj informacji, gdzie jadają miejscowi – zwykle są to małe knajpki i restauracje z lokalnymi przysmakami. I zazwyczaj są znacznie tańsze, niż restauracje typowo dla turystów 🙂

Noclegi – co wybrać, aby być bliżej natury?

Najlepiej nocleg na dziko pod namiotem 😉 Żartuję, są osoby, które to uwielbiają, ale są też takie, u których pojawia się gęsia skórka na samą myśl o noclegu w lesie bez prysznica i toalety. I to jest jak najbardziej w porządku, to przecież wakacje i ma być przyjemnie!

Warto jednak dobrze wybrać nocleg, w zależności od naszych upodobań:

  • kwatery prywatne – to moja ulubiona opcja podczas podróży. WIele z nich, także tych zagranicznych znajdziesz na Booking.com. Często standard w takich pokojach gościnnych jest bardzo wysoki, a wspieramy przez to lokalne małe firmy. Plusem jest również możliwość poznania ciekawych osób, podpytania gospodarzy o wiele rzeczy i często skorzystanie z domowej kuchni 🙂
  • hostele i schroniska – tutaj podobnie jak z namiotem, nie każdy to lubi. Również jeśli podróżujesz z małymi dziećmi, ta opcja raczej odpada. Ale jeśli lubisz poznawać nowe osoby i nie przeszkadza ci nocleg w pokoju pełnym obcych ludzi, to polecam!
  • agroturystyka i eko domki – ekologia jest teraz na czasie i powstaje coraz więcej obiektów agroturystycznych, ekologicznych domków i ośrodków. Fajnie jest odwiedzić takie miejsce, szczególnie jeśli na co dzień mieszkasz w mieście.
  • hotele – niestety hotele i duże ośrodki są najmniej ekologiczną opcją. Często ze względu na koszty i przepisy są to maszynki do produkowania śmieci, plastiku, marnowania wody i prądu. Jest jednak coraz więcej hoteli, które starają się być ekologiczne i np. w pokojach nie znajdziesz malutkich kosmetyków, tylko dozowniki, a ręczniki i pościel są zmieniane tylko na życzenie. Kilka takich miejsc w Polsce możesz znaleźć tutaj: Hotele Ekologiczne.

Przy okazji noclegów warto wspomnieć również o oszczędzaniu wody. Wiele osób wychodzi z założenia, że skoro zapłacili za hotel, to mają prawo do marnowania wody i niepotrzebnego jej zużywania. To nieprawda, zużywaj tyle ile potrzebujesz, ale rób to z głową. Jest to szczególnie ważne w krajach z małym zapasem wody pitnej, np. Egipcie – w twoim hotelu nie braknie wody, ale za to lokalna społeczność będzie jej miała mniej.

Czy wspieranie lokalnych biznesów też jest eko?

Jak najbardziej tak! Swoimi wakacyjnymi wyborami możesz wspierać lokalne biznesy, co prowadzi do rozwoju przedsiębiorczości na danym terenie i poprawienia warunków życia. Szczególnie ważne jest to w krajach mało rozwiniętych, często biednych. Dodatkowo, to co wytwarzane lokalnie jest bardziej ekologiczne, często tańsze i zdrowsze (np. żywność) oraz niweluje ślad węglowy.

  • pamiątki – kupuj od lokalnych artystów, rzemieślników i rękodzielników – będziesz miał pewność, że są autentyczne i niepowtarzalne
  • jedzenie – już o tym pisałam, kupuj na lokalnych rynkach i bazarach, korzystaj z małych lokalnych restauracji
  • noclegi – wybieraj kwatery i agroturystyki prywatne – często są to małe rodzinne firmy. Unikaj sieci hotelowych prowadzonych przez zagraniczne korporacje, a także hoteli-enklaw, gdzie wszystko masz na miejscu i nie musisz wyściubiać nosa poza mury ośrodka hotelowego (bardzo czesto spotykane np. w Egipcie, Turcji).
  • atrakcje – korzystaj z uroków wakacji i dostępnych atrakcji, postaraj się jednak zdobyć jak najwięcej informacji na temat kraju, do którego wyjeżdżasz i uważnie wybieraj rozrywkę. Przykładowo tak popularna w Tajlandii przejażdżka na słoniu przyczynia się do wspierania męczenia tych pięknych zwierząt, które nie są tam dobrze traktowane, a afrykańskie safari z polowaniem na pewno nie jest ekologiczną rozrywką! 

Mam nadzieję, że wypróbujesz te porady i pomogą ci być bardziej eko w podróży i podczas wakacji. Jak widzisz, wiele z nich to naprawdę proste patenty, bo też nie chodzi ot o, żeby uprzykszać sobie życie na wakacjach, tylko żeby odpocząć, nie szkodząc jednocześnie planecie 🙂

5 (100%) 2 votes