Naturalne sposoby na anemię – zioła na anemię, dieta przy anemii

Opublikowane przez Natalia Stós w dniu


Anemia często nie daje objawów w początkowym stadium. Jej skutkiem często jest zmęczenie i brak energii, które tak naprawdę może być związane z wieloma innymi rzeczami, niekoniecznie z anemią. Zobacz naturalne sposoby na anemię: zioła, dietę i pozbądź się jej raz na zawsze!

Od razu zaznaczę, że ten artykuł ma charakter poglądowy i poradnikowy – anemia może mieć różne objawy i przebieg, a przy jej leczeniu należy wziąć pod uwagę nasz wiek, styl życia oraz rodzaj anemii. W tym artykule zajmiemy się najpopularniejszym rodzajem anemii, czyli tym, związanym z niedoborami żelaza.

Czym jest anemia?

Mówiąc w wielkim skrócie, anemia jest chorobą wywołaną przez niedobór czerwonych krwinek. Czerwone krwinki pełnią w naszym organizmie bardzo ważną funkcję, ponieważ dzięki obecności hemoglobiny (białka), rozprowadzają tlen po całym organizmie, jednocześnie zabierając ze sobą toksyczny dwutlenek węgla. Niedobór czerwonych krwinek uniemożliwia rozprowadzenie tlenu po wszystkich zakamarkach naszego organizmu, a przez to niedotlenienie.

Rola żelaza

Żelazo jest pierwiastkiem niezbędnym do życia i ma ogromne znaczenie w kontekście anemii, ponieważ przy jego obecności tworzą się nowe czerwone krwinki, a samo żelazo łączy się z hemoglobiną i umożliwia jej transport tlenu w organizmie.

Spożyte z pokarmem żelazo zostaje przetransportowane do jelita cienkiego i tam, przy pomocy ferrytyny, zostaje wchłonięte do krwi. Czeka tam na nie już białko transportowe, tzw. transferyna, która pomaga mu dotrzeć do układu krwiotwórczego – w tym przypadku do szpiku kostnego, gdzie żelazo łączy się z hemoglobiną i tworzą się czerwone krwinki. Nadmiar żelaza zostaje zmagazynowany w tkankach, a gdy cykl życia czerwonej krwinki dobiegnie końca, jon żelaza zostaje uwolniony i bierze udział w tworzeniu się kolejnych czerwonych krwinek i proces się powtarza.

Przyczyny anemii

Po zapoznaniu się z powyższymi informacjami nietrudno stwierdzić, że najczęstszą, choć nie jedyną przyczyną niedokrwistości jest właśnie niedobór żelaza.

Przyczyny anemii:

  • niedobór żelaza, zwykle związany z niewłaściwą dietą, ale też np. z zaburzeniem wchłaniania żelaza
  • niedobór witaminy B12
  • niektóre infekcje wirusowe
  • przyjmowanie niektórych leków i antybiotyków
  • toksyny, nagromadzone w organizmie
  • ciąża i karmienie piersią
  • niektóre nowotwory

Objawy anemii

Początkowo anemia może nie dawać żadnych widocznych objawów. Jej częstym skutkiem jest zmęczenie i brak energii, a nie oszukujmy się, może to być wynikiem innych czynników, niekoniecznie anemii.

Przy łagodnej anemii będziemy odczuwać słabość, senność, szybkie zmęczenie, zimne dłonie i stopy, możemy mieć również bladą skórę, co jest bezpośrednio związane z niedotlenieniem organizmu.

Po jakimś czasie objawy mogą się rozwinąć i zamienić się w omdlenia, przyspieszony puls, pocenie się i szybki oddech.

Przy silnej anemii mogą już pojawić się problemy z sercem, ponieważ będzie musiało ono wykonać znacznie bardziej wytężoną pracę, próbując pompować krew z tlenem do wszystkich zakamarków organizmu. Może wystąpić arytmia serca i niepożądane szmery w sercu.

Kto może zachorować na anemię?

Każdy 🙂 Jest jednak kilka grup zwiększonego ryzyka i są to:

  • niemowlęta i dzieci – ponieważ ze względu na gwałtowny wzrost ich zapotrzebowanie na żelazo jest większe
  • nastolatki – ponieważ dorastają i ich organizm przechodzi szybki rozwój
  • kobiety ciężarne i karmiące
  • kobiety w wieku rozrodczym – ponieważ tracą sporo krwi (a wraz z nią żelazo) podczas menstruacji
  • osoby chore, np. na choroby nerek, przewodu pokarmowego lub ze względu na przyjmowane leki
  • sportowcy – w wyniku częstej aktywności fizycznej zwiększa się zapotrzebowanie na żelazo

Naturalne sposoby na anemię – dieta

Po tym przydługim wstępie przejdźmy do meritum 🙂 Skoro już wiemy, czym jest anemia, dlaczego powstaje i kto może zachorować, zobaczmy, jak naturalnie sobie z nią poradzić.

Kluczowe znaczenie ma tutaj dieta bogata w żelazo. Nie będę pisać tutaj o wątróbce i wołowinie, ponieważ nie jem mięsa i uważam, że mimo dużej zawartości żelaza w produktach zwierzęcych i jego dobrej przyswajalności, jedzenie mięsa i tak nam nie służy. A skoro można czerpać żelazo z innych źródeł, to czemu nie? Zresztą, o wątróbce wiedzą wszyscy, a np. o pestkach dyni już niekoniecznie 🙂

Żelazo znajdujące się w roślinach to tzw. żelazo niehemowe, które niestety gorzej się wchłania i jest go w roślinach zwyczajnie mniej. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na to, że żelazo hemowe (pochodzenia zwierzęcego) może odkładać się w tkankach, np. wątrobie i prowadzić do jego nadmiaru. A zbyt duża ilość żelaza też nie jest dobra, ponieważ pierwiastek ten w dużych ilościach jest dla naszego organizmu toksyczny.

Produkty bogate w żelazo to przede wszystkim:

  • warzywa strączkowe
  • warzywa kapustne: brokuły, jarmuż, kapusta – i, uwaga! żelazo z tych roślin znacznie lepiej się wchłania, jeśli jest poddane obróbce termicznej
  • otręby i pełnoziarniste zboża
  • zielone warzywa liściaste: szpinak, sałaty, rukola, roszponka, itp.

Łączenie pokarmów

Odpowiednie łączenie pokarmów sprzyja lepszej przyswajalności żelaza, natomiast ich nieumiejętne komponowanie może być przyczyną słabego wchłaniania tego pierwiastka.

Przyswajanie żelaza (a także innych pierwiastków, np. wapnia) utrudnia kwas fitynowy, znajdujący się z zbożach. Jak pisałam wyżej, pełnoziarniste zboża i otręby są bardzo dobrym źródłem żelaza, jednak zawierają również kwas fitynowy, który wiąże żelazo, utrudniając jego wchłanianie. Dobra wiadomość jest taka, że można go łatwo zneutralizować, np. namaczając zboża przed ich spożyciem (płatki owsiane, kasze) lub dodając do nich źródła witaminy C, np. sok z cytryny.

Przyswajanie żelaza utrudnia również alkohol, kawa i czarna herbata, dlatego też należy unikać popijania w trakcie posiłków, a po zjedzeniu odczekać minimum pół godziny, zanim sięgniemy po któryś z powyższych napoi.

Z kolei idealnym towarzyszem dla żelaza jest witamina C, która zwiększa wchłaniania żelaza, a dodatkowo neutralizuje kwas fitynowy w zbożach.

Naturalne sposoby na anemię – zioła

Jak w wielu przypadkach, również i w anemii zioła mogą bardzo pomóc, zastępując suplementację farmaceutykami.

DEREŃ WŁAŚCIWY

źródło: http://atlas.przyroda.net.pl/roslina.php?id=481

Dawniej szeroko wykorzystywano korę tego drzewa, jednak my dzisiaj skupimy się na owocach, zawierają bowiem nie tylko sporo żelaza, ale także witaminę C. Odwary z owoców zaleca się w okresie osłabienia organizmu i przy anemii, mają właściwości krwiotwórcze, przeciwbakteryjne, wzmacniają i poprawiają przemianę materii.

Owoce derenia najlepiej spożywać na surowo (największa zawartość witaminy C), można dodawać je do owsianek i koktajli. Świetnie sprawdzą się również jako nadzienie do ciast i ciasteczek lub pod postacią ziołowej nalewki. Zebrane owoce można również wysuszyć (najlepiej w suszarce do owoców i grzybów) i robić z nich napary w okresie jesienno-zimowym dla wzmocnienia organizmu. W takiej sytuacji suszone owoce mielimy w młynku tuż przed przygotowaniem, następnie zalewamy przegotowaną, ciepłą (nie gorącą!) wodą i parzymy pod przykryciem 20-30 minut. Dzięki niewysokiej temperaturze wody, owoce zachowują swoje właściwości, a szczególnie wysoką zawartość witaminy C – pod warunkiem, że zostały odpowiednio ususzone.

Sprawdź, jak prawidłowo suszyć zioła:

KRWAWNIK POSPOLITY

Wielokrotnie wspominałam, że to jedno z moich ulubionych ziół – łatwo dostępny, szybko się go zbiera i działa na naprawdę wielu płaszczyznach, także wspomagając leczenie anemii.

Krwawnik poprawia jakość krwi, hamuje utajone krwawienia (np. z przewodu pokarmowego), wzmacnia organizm i reguluje miesiączki, zmniejszając obfite krwawienia. Usuwa również stany zapalne, pobudza produkcję czerwonych krwinek i uszczelnia naczynia krwionośne. Polecam picie naparów z kwiatów krwawnika szczególnie przed i w trakcie miesiączki, w celu uregulowania cyklu i zapobiegania bólom.

Świeże liście krwawnika doskonale również smakują w sałatce, paście lub na kanapce.

POKRZYWA

Stara dobra pokrzywa, zmora ogrodników i postrach dzieci, zarasta rozległe niekoszone pola oraz brzegi rzek i rozprzestrzenia się jak jakiś… chwast.

Zamiast tępić ją środkami chwastobójczymi i przeklinać, jakie to dziadostwo silne, lepiej ją zrywaj i jedz! Zbieraj zawsze górne listki, ponieważ są najmłodsze i najsmaczniejsze, wyciskaj z nich sok, rób koktajle, zupę, pastę na kanapkę, dodawaj do jajecznicy i gulaszy.

Pokrzywa zawiera dużo żelaza, a także witaminę C – czyli duet doskonały. Najlepsze efekty daje spożywanie jej na surowo, śmiało możesz więc przyrządzać koktajle z młodych listków (jak nie przesadzisz z ilością i wybierzesz naprawdę młode listki, nie będzie szczypało), a także wyciskać z nich sok. Jeśli pokrzywy masz naprawdę sporo i nie jesteś w stanie jej przejeść, polecam ususzenie jej i picie zimą w postaci ciepłego naparu.

Jak podoba Ci się artykuł? Czy jest dla Ciebie przydatny? O czym jeszcze chciałbyś przeczytać? Podziel się swoją opinią w komentarzu!

Źródła:

4.2 (83.33%) 6 votes


1 Komentarz

Kasia z Wyspy Inspiracji · 3 maja 2019 o 11:59

Bardzo przydatny wpis! Niedawno odebrałam wyniki morfo i się szybko okazało, że zima dała się we znaki 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *